wtorek, 12 sierpnia 2008

Meble na heble, dość!

Kurcze, zrobiliśmy ładną kampanię mailingową dla dużej firmy. Od początku do końca wszystko przeprowadzone profesjonalnie przy współpracy copywriterów, specjalistów, którzy czuwali nad merytoryczną stroną kampanii, a baza adresów była stosunkowo niewielka. Wyniki sprzedaży skoczyły w górę i kilkukrotnie przebiły efektywność cyklicznej gazetki reklamowej. A po wykonaniu mailingu, oni chcą renegocjować warunki i jak zwykle, zapłacić mniej. A wszystko przez to, że nikt nie wierzył w skuteczność i daliśmy im zamiast stałej stawki, procent od wzrostu. Kwota niby niższa, ale mailing mimo sezonu ogórkowego zadziałał potężnie. Wysprzątali praktycznie cały magazyn, szef zmienił samochód, a nam skąpią tego, na co przystali. Żenada.

0 komentarze: